Wyzwanie cukrowe - dzień 16


Wybaczcie, że zrobiłam taką przerwę w moim dzienniczku:( Wszystko przez natłok pracy, drzwi otwarte w Równowadze i szkolenia. Chciałabym być wszędzie i pomóc wszystkim, ale czasem się po prostu nie da. Dla mnie Wyzwanie Cukrowe tak na prawdę nie jest wyzwaniem, ponieważ odżywiam się tak codziennie i cukru unikam już o wielu miesięcy. Nie powiem, że nie zdarzy mi się zjeść czegoś słodkiego, też jestem człowiekiem, ale słodycze nie robią na mnie już takiego wrażenia jak kiedyś. Po prostu trzeba sobie niektóre rzeczy poukładać w głowie... Niestety nie jest to kwestia kilku dni, a tygodni, miesięcy, czasem lat. Jednak najlepsza metoda motywacyjna jaka sprawdza się u mnie i u moich podopiecznych to WSPARCIE NAJBLIŻSZYCH. Jest to nieoceniona pomoc i życzę jej każdemu z Was :) Porozmawiajcie z chłopakiem, mężem, mamą, siostrą i powiedźcie im jak bardzo zależy Wam na ich wsparciu i motywacji, że z ich pomocą na pewno uzyskacie swój upragniony cel. Nie wstydźcie się poprosić o pomoc, to nic nie kosztuje, a zwraca się z wieeeelką korzyścią:) 


ŚNIADANIE


Zawsze rano oszukuje głód szklanką wody co pozwala mi na przygotowanie śniadania. Często budzę się tak głodna, że najchętniej wsunęłabym pół bochenka chleba, ale nie o to tu chodzi. Potrzebuję paliwa na dobre kilka godzin, a nie bułki z szynką po której za 2 godziny znów będę głodna. Jajka czy jaglanka z mnóstwem ziaren są dla mnie idealnym rozwiązaniem. Mam nadzieję, że następnym razem uda mi się sfotografować ową jaglankę zanim ją wsunę :)

OBIAD


Dzisiaj obiad był o wiele wcześniej niż zawsze, ze względu na popołudniowy wyjazd na wizyty domowe do moich pacjentów. Na zdjęciu ryż brązowy, kiszona kapusta zasmażana ze swojskim boczkiem, pieczone pulpety drobiowe i roszpunka :) 

PODWIECZOREK


Podwieczorek to placuszki jaglane z dużą ilością siemienia lnianego niemielonego i błonnika witalnego. Siemię dodaję wszędzie gdzie się da, uwielbiam :) Polewę zrobiłam rozmrażając truskawki i gniotąc je widelcem. Prościzna :) 

KOLACJA


Obiad z wczoraj na kolację :) Cukinia nadziewana mięsem, pieczarkami i warzywami z dodatkiem sera żółtego. Ogólnie go nie używam i nie dodaje do tego dania, ale tym razem zaszalałam :) 

Write a comment

Comments: 1
  • #1

    ania (Wednesday, 02 December 2015 14:07)

    Placuszki wyglądają smakowicie, chyba jutro zaserwuje. A nadziewaną cukinię właśnie przygotowuje na dzisiejszy obiad:) Dzięki Twoim przepisom w końcu jem smacznie i zdrowo, przy wizycie kontrolnej się okażę czy robiłam wszystko tak jak powinnam :p